...rozmowę z Su o lekturach i okolicach. Było to jedno z bardziej traumatycznych doświadczeń ostatnich czasów i pytanie, czy warto, jak zwykle pozostaje otwarte. No ale cóż, sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało. Byłoby pięknie zaliczyć Homera _przed_ obroną w ramach siurprajzu, ale to się obaczy. Po kolei. Najpierw literatura, potem praca, potem lektury na egzamin. Potem Homer. Co nas nie zabije, to nas wzmocni.
Wniosek dodatkowy: trzeba porozmawiać z dr O o papierkach wszelakich i zapytać o te lektury.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kroki strategiczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kroki strategiczne. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 30 marca 2009
piątek, 13 marca 2009
piątek trzynastego
Docieram wreszcie do BON i rozmawiam o widokach na wsparcie.
BUW w Starych Drukach oglądam 2 zamówione w środę książeczki: żywot pana Wacława i tegoż autora „chrześcianin modny”. W końcu przekartkowawszy 200 stronowego żywota w narzeczu, znajduję dokładne namiary na Rzewuskiego w PSB. Zaczynać od PSB, wniosek dnia dzisiejszego. Potem jeszcze „Emblemata Horatiana” i „Le theatre moral” – piękna książka! Niestety Leukonoe ani tu, ani tu. Za to Pani bibliotekarka kwiczy ze śmiechu na moją pieczątkę na deklaracji. Składam duuuuużo rewersów na poniedziałek i bardzo jestem z siebie zadowolona.
BUW w Starych Drukach oglądam 2 zamówione w środę książeczki: żywot pana Wacława i tegoż autora „chrześcianin modny”. W końcu przekartkowawszy 200 stronowego żywota w narzeczu, znajduję dokładne namiary na Rzewuskiego w PSB. Zaczynać od PSB, wniosek dnia dzisiejszego. Potem jeszcze „Emblemata Horatiana” i „Le theatre moral” – piękna książka! Niestety Leukonoe ani tu, ani tu. Za to Pani bibliotekarka kwiczy ze śmiechu na moją pieczątkę na deklaracji. Składam duuuuużo rewersów na poniedziałek i bardzo jestem z siebie zadowolona.
czwartek, 12 marca 2009
na drugi semestr
Dowlekam się do IFK po papier do Buwu od Olszańca. Potem na dyżur Su z planem i walcząc z sobą bardzo z planem owym na Mish. Całe szczęście że ten plan zaniosłam, bo i legitymację podstemplowali, a w Buwie mi się termin kończy. Ciekawe, czy po raz ostatni? Wciąż tylko nie przyniosłam im tego nieszczęsnego papierka dla Rudnickiej, ale może nikt poza nią go nie pragnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)